Historia Jonasa i wielkiej przyjaźni

Chciałam Państwu przedstawić młodego mężczyznę pochodzącego z Rwandy. Ma na imię Jonas i jest kimś z kogo wiele osób może brać przykład. Jest dowodem na to że wystarczy bardzo chcieć, ciężko pracować i nie poddawać się kiedy życie rzuca nam pod nogi przeszkody. W jego krótkim życiu było już ich wiele. Mimo wszystko jest pogodny, zaraża swoim uśmiechem i dobrą aurą. Jonas ma 24 lata. Obecnie jest studentem ekonomii na Uniwesytecie Rwandyjskim w Butare.

Jego życie nie było łatwe. Urodził się dwa lata po tragedii jaka miała miejsce w Rwandzie w 1994 roku . Był to trudny czas dla Rwandyjczyków więc Jonas nie miał najlepszego początku swojego życia. Kiedy miał 9 lat zmarł jego tata z powodu AIDS. Wraz z trzema starszymi siostrami i młodszym bratem zostali tylko z mamą. Jonas jako najstarszy z chłopców nagle stał się głową rodziny, mając tylko 9 lat. Mama Jonasa nie posiada wykształcenia dlatego głównie pracowała jako sprzątaczka. Nie były to wystarczający dochód utrzymać 6 osobową rodzinę. Zaczęli mieć problemy z opłaceniem czynszu, szkoły i innych opłat. Jadali raz na dwa dni. Często do szkoły chodzili głodni bo chcieli zmienić swoje życie na lepsze. Chcieli żyć jak inni pomimo swojego pochodzenia.

Niestety życie nie miał dla nich litości i wkrótce i mama zachorowała. Zachorowała na gruźlicę. Była w bardzo ciężkim stanie. Została sparaliżowana. Nie mogła więcej chodzić do pracy. Dodatkowo jest nosicielką wirusa HIV. Mimo że sama cierpiała cieszyła się że jej dzieci są zdrowe. Była silna dla nich. Walczyła mimo ciężkiej choroby by jej dzieci nie zostały same. Ich życie skomplikowało się jeszcze bardziej. Wyrzucili ich ze szkoły z powodu braku opłat. Jedzenie było czymś niezwykłym. Nie mieli co jeść, w co się ubrać. Nie mogli się uczyć. Z braku pieniędzy siostry wyszły za mąż. Jonas wraz z bratem zostali z mamą. Dbał o nią i dom tak jak potrafił, takie jakie miał możliwości jako dziecko. Z małego chłopca stał się mężczyzną. Nie myślał o wyjściu z kolegami, o podróżach, o nowych butach czy zabawkach. Kiedy dzieci w jego wieku marzyły o nowym komputerze on marzył o pójściu do szkoły. Wiedział że tylko tak może zmienić swoje życie i swojej rodziny. Marzył by mama wyzdrowiała, by ich nie opuściła.

Wtedy los go wysłuchał. W Rwandzie prowadzono projekt Trauma. Terapeuci z Europy pomagali kobietom otrząsnąć się po ludobójstwie, które wydarzyło sie w 1994 roku. Wówczas mama Jonasa poznała Kasię. Kasia to młoda kobieta, która pomaga ludziom w odzyskaniu ducha życia, radości po wydarzeniach jakie miały w ich życiu. Z taką też misją pojechała do Rwandy. Kiedy mama Jonasa ją poznała postanowiła poprosić o pomoc. Poprosiła by umożliwiła choć jednemu dziecku pójść do szkoły. Kasia poznała Jonasa, zobaczyła w nim potencjał i zgodziła się pomóc. To był dzień w którym ich życie weszło na inny tor. Ten dzień był początkiem zmian. Ten dzień dał mu szansę na zmianę życia. Od tego dnia każdy dzień jest trochę lepszy. Spełniło się marzenie o edukacji dzięki której będzie mógł zmienić własne życie i swojej rodziny. Mimo pozostałych problemów cieszył się że może uczyć się. Spełniło się jedno z jego marzeń. Mimo głodu, który nadal panował w jego domu chodził do szkoły. Często wyczerpany ponieważ jadał często tylko raz w tygodniu ale nie poddał się, wiedział że jak będzie wytrwały osiągnie swój cel.

Utworzył wraz z rodziną małą grupę o nazwie AMAHORO BAGS. Mama wraz z córkami i przyjaciółkami tworzą piękne torebki z koralików. Jest to ich mały biznes , mały sposób na życie. Od dwóch lat się rozwijają . Małymi kroczkami, mimo przeciwności losu i utrudnień. Ciągle dążą do celu choć jest on jeszcze daleko ale są już na właściwej drodze. Dodatkowo Jonas dorabia jako przewodnik po Rwandzie, więc jeśli kiedyś odwiedzicie Rwandę skorzystajcie z jego usług. Życie Jonasa jest przykładem na to że przyjdzie kiedyś dzień który odmieni los. Jednym na lepsze, innym niestety na gorsze. Takie jest właśnie życie. Nie zawsze jest kolorowe. Czasami wychodzą chmury i pada deszcz lecz trzeba pamiętać że kiedyś przestanie i wyjdzie słońce.

Jonas właśnie przepędził chmury ze swojego życia a teraz dąży ciężką pracą by zaświeciło słońce. Uczy się i pracuje w miarę możliwości by jutro było lepiej. Nie myśli tylko o sobie, nie myśli o jedzeniu dla siebie. Myśli o całej swojej rodzinie bo wie że kiedy traci się rzeczy materialne to tylko rodzina pozostaje. Ma ona dla niego najwyższą wartość.

Większość osób w jego wieku myśli teraz o nowym aucie, o podróżach czy zabawie. Jonas marzenie o szkole się spełniło, teraz marzy by wybudować swojej mamie dom. Wtedy będzie na tyle spełniony by założyć własną rodzinę.

Oglądałam na youtue kanał “Bez Planu” , vlog z podróży do Afryki. Tam też pierwszy raz widziałam Jonasa. Postanowiłam do niego napisać i kupić kilka torebek by wspomóc jego rodzinę. To był dzień w którym zaczęła się nasza przyjaźń. Teraz po kilknunastu miesiącach znajomości mogę powiedzieć że to nie tylko przyjaźń, są członkami naszej rodziny. Przez ten czas dni bez rozmów możemy policzyć na palcach jednej ręki. Mimo że dzielą nas 9860 km to czujemy że uczestniczymy w jego życiu a on w naszym.

Zapraszam Państwa do zapoznania się z wyrobami AMAHORO BAGS. Kupując te produkty wpieramy Jonasa w osiągnięciu jego celu.

www.butiquewithheart.com

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Content is protected !!
Skip to content

Zostaw swój numer, my oddzwonimy.